wybory

„Jakby mało ci było TU przestrzeni, którą chyba w dwóch trzecich wypełniasz swoimi postami, to jeszcze równolegle zadajesz się z dziwnymi personami powywalanymi z innych blogów, u emerytowanego demokraty, któremu szczerze współczuje zestawu gości.
Tam nikt normalny już nie bywa przyłacza warszawa.
Uzależnienie od pisania, które nawet trudno nazwać grafomanią, bo tradycyjny grafoman pisał powieści, wiersze itd. a ty tworzysz jakąś grafomanię parapolitologiczną, parasocjologiczną itp., pozostaje jednak uzależnieniem.”

Mnie osobiście nie dotyczą sfałszowane rzecz jasna wybory w słynnym USA – nie uczestniczę, nie mam senatora przyłacza kanalizacji czy kongresmana, aby do niej pójść na skargę, że „the system is rigged”. Ale chwile, moment, przecież ten prezydent jest przywódcą Wolnego Świat. Więc musi mi zależeć, muszę się interesować, cholerka. Czy ci amerykanie poszaleli z tym Trumpem, playboyem z czasów wojny wietnamskiem i cwaniakiem migającym się od wojska? Za forsę, jak łatwo się domyślić. Jego max 140-znakowe komunikaty, na wizji wsparte palcową gestykulacją, czynią z niego doskonałego wodza w epoce tweetera. I jak go porównać do Lenina, który obalił Mikołaja i Kiereńskiego przemawiając godzinami z trybuny skleconej z desek …
Nie, Lenin nie dorównuje Trumpowi w mizogini.
Póki co sprawdzam  przyłącza kanalizacji Warszawa  najświeższe sondaże: Clinton o kilkanaście procent wyprzedza Trumpa. Gdyby wybory odbyły się w najbliższy wtorek, to byłby landslide, porównywalny z klęską Barry Goldwatera w 1964 roku. Co dowodzi niezbicie, że „the system is rigged”. I niech już tak pozostanie, jeśli chodzi o mnie.

Mnie osobiście nie dotyczą sfałszowane rzecz jasna wybory w słynnym USA – nie uczestniczę, nie mam senatora czy kongresmana, aby do niej pójść na skargę, że „the system is rigged”. Ale chwile, moment, przecież ten prezydent jest przywódcą Wolnego Świat. Więc musi mi zależeć, muszę się interesować, cholerka. Czy ci amerykanie poszaleli z tym Trumpem, playboyem z czasów wojny wietnamskiem i cwaniakiem migającym się od wojska? Za forsę, jak łatwo się domyślić. Jego max 140-znakowe komunikaty, na wizji wsparte palcową gestykulacją, czynią z niego doskonałego wodza w epoce tweetera. I jak go porównać do Lenina, który obalił Mikołaja i Kiereńskiego przemawiając godzinami z trybuny skleconej z desek …
Nie, Lenin nie dorównuje Trumpowi w mizogini.
Póki co sprawdzam najświeższe sondaże: Clinton o kilkanaście procent wyprzedza Trumpa. Gdyby wybory odbyły się w najbliższy wtorek, to byłby landslide, porównywalny z klęską Barry Goldwatera w 1964 roku. Co dowodzi niezbicie, że „the system is rigged”. I niech już tak pozostanie, jeśli chodzi o mnie.
Tam nikt normalny juz nie bywa . Jestem pod wrazeniem …
Kilkuletnie szprycowanie sie Enpassantem jest tez napewno szkodliwe dla zdrowia co najmniej psychicznego . Kilku tu weteranow wydaje sie przebywac rzeczywiscie w enpssancianej delirce .
Trzeba by tu gdzies na boku , niedaleko otworzyc jaki klub Anonimowego Enpassancjarza . Niechby sie mieli gdzie wyspowiadac z tych swoich najskrytszych zwidow . Mozna by po takiej kuracji zostac wreszczie normalnym czyt. tradycyjnym grafomanem

Comments are closed.