początek

Na początek muszę się przyznać, że nie uważam ekonomii za naukę lecz za rodzaj religii. Bo ekonomiści wydają się tylko eksperymentować i patrzeć, co się będzie działo, a dzieje się nie zawsze według wzoru, Dlatego nie umiem sobie wytłumaczyć, dlaczego społeczeństwo emigrantów = dziki rynek USA.Czy dlatego, że to historycznie najbardziej zbliżona sytuacja?

Do Syrii wracają przecież dzieci dawnych imigrantów. Zasilają oddziały ISIS w ramach odbudowy Kalifatu.

Co dziś dzieje się we Francji? Mamy rządzącego “socjalistę” mamy protestujący tłum przeciwko reformom kodeksu pracy sprowadzające się do tego co zawsze : więcej pracować za mniej. Tłum jest wieloetniczny. Są biali liberałowie studenci przyszła elita i są też buzie śniade czarne…Tu nie chodzi o wieloetniczność, tylko o kulturę w jakiej Ci ludzie zostali wychowani, jakie są ich przekonania i jakiego modelu państwa chcą. Jak następuje mocny rozjazd wewnątrz społeczeństwa to mamy problem. A jak do rządu dochodzi nadmierny socjalizm nie liczący się z racjonalną ekonomią to możemy spodziewać upadku tego państwa.

Proponuję udać się do któregoś z krajów arabskich i powiedzieć: “Jestem chrześcijańskim uchodźcą z maleńkimi dziećmi. Gardzę waszymi szmatami na mordach, waszą religią, waszymi obyczajami. Nie będę się tu uczyć po arabsku. Będę paradować z wielkim krzyżem na piersi, z różańcem i wykrzykiwać “Jezus Bogiem jedynym!” na każdym rogu. pracować u was nie będę. Zbudujcie mi tu zaraz kościół. Dajcie mi swoje domy auta i pieniądze, bo są dane mi od Boga, a nie wasze.
Ciekawe, jak dlugo zaznawałaby pani islamskiej tolerancji i miłości bliźniego.
Jeśli ja jadę tam – muszę przestrzegać ich obyczajów i szanować ich wiarę. Jeśli oni przyjeżdżają tu – żądają, żebym przestrzegał ich obyczajów i szanował ich wiarę. Tak nie będzie. Tylko, że pomoc od państwa nie wyklucza pracy. Przecież nie oczekuje się od nich, że będą zakładać duże dochodowe firmy. Zapewne szef IKEI nie dostaje żadnej pomocy od państwa, a przynajmniej nie takiej o jakiej mówimy. Ale dolna część społeczeństwa uczestniczy w różnego rodzaju redystrybucji. I nadal to się będzie opłacać. Ktoś musi wykonywać zajęcia marne, jeśli tubylcy ciągle marzą o awansie w górę.
A dopóki nie będzie, żadne tonące dzieci nie zrobią na mnie wrażenia, zwłaszcza w tekstach podlanych ckliwym sosikiem GW. Zamiast milionami uciekać ze swojego bajzlu, ci ludzie powinni zastanowić się, dlaczego zrobili u siebie taki bajzel i uporządkować swoje kraje. Wojna? To bierz karabin do ręki i walcz w obronie swojego domu, chłopie, a nie uciekaj do bogatszych krajów z miną zbitego psa i z pasem szahida pod burką.. W Europie to gieroje, zwłaszcza jak trzeba zdetonować bombę w metrze albo ostrzelać ludzi w restauracji. U siebie to tylko tchórze.

Społeczeństwo socjalne to nie przyszłość świata tylko pewien zbieg okoliczności młodego społeczeństwa po wojnie i przodowania na globalnym rynku. Dziś już graczy jest więcej , ludzi jest więcej, a wieloetniczne escape rooms Warszawa społeczeństwa budują raczej napięcia niż pewną protestancką kulturę dająca szwedzki model życia.
Tak czy inaczej, pewnie prawdą jest, że lepiej wykształceni, bardziej zdeterminowani przybysze zasilą elity niemieckie, inna część sobie nie poradzi i zasili odbiorców socjału. Ale przecież tak jest wśród tubylców. Optymistycznie można też zakładać, że będą i tacy, którzy zdobywszy zawód czy wykształcenie wrócą

Comments are closed.