strona

Możesz ją powtórzyć w tytule z 5 fraz i innych meta tagach + wiele razy w treści strony a potem mocno podlinkować i zdjąć linki. Nie ma gwarancji że się uda i że to potem nie wpłynie niekorzystnie na Twój serwis ale spróbować można.

Generalnie nie jestem specem od filtrowania, raczej staram się ich nie dostawać, ale może jakiś kolega z forum Ci pomoże.

Zakładając ten toipc miałem na myśli ostrzeżenie innych ewentualnych użytkowników przed wpakowaniem się w krwiopijcze szpony nie mając odwagi ani też zamiaru uchylania się od opłat. Tym czasem okazuje się, że sprowokowałem nim przedstawicieli innych podobnie działających jak  firm do usprawiedliwiania swoich poczynań wobec klienta. Przecież wyraźnie na początku tego postu napisałem, że proszę wszystkich poszkodowanych przez podobnie działające firmy webmasterskie o wpisywanie się by tym sposobem utrudnić możliwości oszukiwania ludzi korzystających z ich usług i tym samym dać możliwość wejścia na rynek mniejszym, uczciwym firmom. Ale widzę, oprócz ławicy podpłynęły tu także rekiny żarłacze. Kolego. Tak, to do ciebie. Sam pewnie zorientujesz się o kogo chodzi. Piszesz że po to są umowy. Przecież ja ją zawierałem świadomie. Nigdy nie przyszło by mi do głowy jej zrywać gdyby firma miała uczciwe zamiary.Poza tym jestem przekonany, że w tym cywilizowanym kraju nie ma umowy nie możliwej do rozwiązania. W przeciwnym razie oznaczało by to że gdy pracodawca podpisał by nie fortunną dla pracownika umowę dzięki niej uzyskał by niewolnika.

Jezyku ja skrytykowałem sposób podejścia do klienta i mam do tego prawo i nie jestem anonimowy,(stopka). Opisałem to co wiem na własnym przykładzie, mój kolega ma sklep z aparatami cyfrowymi , chciał SEO, akurat zgosiła się do niego firma od słoneczka. Poprosił mnie o pomoc w poprowadzeniu rozmów, występowałem jako jego przedstawiciel. Chciał pozycjonować frazy typu aparaty cyfrowe, kamery cyfrowe, oczywiście miał świadomość ze to hardocore, powiedziałem mu ile to może kosztować jeśli chce zrobic temat dobrze. Cennik słoneczka odbiegał od moich kalkulacji, dlatego zaproponowałem mu nawiązać rozmowe. Po napisaniu swoich oczekiwań dostał info ze te frazy są be, a lepsze to frazy typy: etui do aparatów cyfrowych, pokrowce na kamery itp.

Odesłał info ze jednak chce pozostać przy swoim, dostał zwrotke że jeśli się zdecyduje na te frazy ,,gorsze” to dodatkowo musi czekać min rok na wyniki, pomimo tego zgodził się i poprosił o umowę, to było jakies ponad 2 lata temu, na umowe czeka do dziś.

To jest tylko przykład praktyki, nazwijmy to strategii. Co do umowy autora topiku to jestem przekonany że po prostu dał się namówić na frazy ,,niszowe” i tu jego problem. Jestem przekonany że firma wywiązuje się z umowy.

Zupełnie nie wgłębiając się w temat (bo znając życie jest to milionowy przypadek praktyk sporządzania umowy niekorzystnej dla Klienta, co jest powszechne), powiem tylko, że nie znoszę anonimowej krytyki.

Wspomniana firma, mimo że w dużej mierze jest poza układami, zgarnęła dużą część tortu i chyba to wszystkich boli. Zaraz się zrobi pręgierz, a może tymczasem osoby krytykujące, w szczególności świeże na PiO, ładnie się przedstawią, biorąc choć minimum odpowiedzialności za swoje słowa?

Odrobina obiektywizmu się należy.

Nie zorientowanie sie w tematyce i nieszczescie gotowe,z takim podejsciem to polowa firm moze byc nieuczciwa.To tak jakbym poszedl do salonu zapytal sie o najlepsze auto,wcisna mi najdrozsze a pozniej bede mial pretensje ze cos sie psuje. Nauczka na przyszlosc.

Obawiam sie ze ktos z sunrise czyta ten topic,a takie praktyki jak podali koledzy ze zmiana kodu moga spowodwac tylko tyle ze moga Cie podac do sadu,chociaz nie jestem pewny,wszystko od umowy zalezy.

odpływ

Jestem na etapie zakupu i montazu pompy glebinowej. Studnie mam oddalona od domu o jakies 20m, zbiornik przeponowy 150l bedzie w domu.
Chcialem podlaczyc sobie kran na zewnatrz domu by czerpac z niego wode do podlewania / nawadniania trawnika.

Mam dwa identyczne kibelki stojące do siebie plecami na tych samych wysokościach, przedzielone ścianą oczywiście.
Odpływ idzie trójnikiem 45stopni do jednego ujścia, które jest dalej z boku.
Ponieważ kibelki były zbyt blisko siebie, ekipa przekręciła trójnik tak, że odnoga trójnika jest nieco niżej niż główna rura trójnika,
w związku z czym przy kibelku podłączonym do odnogi zrobił się wpierw ostrzejszy spadek, a potem 3 cm do góry….

Ponieważ jest jakieś ciśnienie, które nawet w samej misce poprzez naczynia połączone wypycha szambo do góry,
jednak w misce może stać woda bo jest ceramiczna. Pytanie, czy woda może stać w kolanku, gdzie jednak ta uszczelka
będzie stała non stop zanurzona w wodzie – czy po 5 latach ta guma nie zacznie puszczać wody ?
Wtedy to ja ekipy już raczej nie znajdę…

Zdjęcie niechcący jest przechylone w prawo – spadek jest w lewo ok 4 stopni – pion jest jak czarna noga stelażu.

W muszli masz syfon, ale widzisz jego dno, jak coś tam zostanie, to spuszczasz wodę drugi raz, jeśli “coś” będzie uparte, możesz popchnąć szczotką. W drugim kolanku, jakie utworzy się w tym odgałęzieniu takiej kontroli mieć usuwanie pozostałości sprężyn z rur   nie będziesz. W takim najniższym punkcie poza tym będą się nawarstwiać zabrudzenia, a to też może doprowadzić do zatorów w końcu. Kanaliza, zwłaszcza ta kiblowa powinna mieć stały, równy spadek.

Nie za bardzo “widzę” ten układ dwóch kibli i odpływu (ten odpływ jest z boku?), ale tak jak jest, moim zdaniem jest źle. Możesz to jakoś rozrysować, najlepiej z wymiarami, choćby w paincie?

Na zdjęciu widać ów trójnik, ścieki płyną z prawej do lewej.
Na pierwszym planie odpływ z pierwszej toalety w lewo,
na drugim planie pod spodem widać jak wystaje w dół kolanko od drugiej toalety, w którym to kolanku raczej będzie stała woda.

Czy tak może zostać, czy trzeba to poprawić i spadek powinien być na całej długości odpływu ?

Jak zrobisz tak jak na zdjeciu nr 2, to wylacznik cisnieniowy masz pomiedzy zaworem zwrotnym a pompa. Po wylaczeniu pompy, wylaczniku cisnieniowy od razy lub bardzo szybko zanotuje spadek cisnienia. Nawet jesli pompa ma na dole 2 zawor zwrotny, to zanim sie on zamknie to ucieknie pare “garsci” wody, dosc, zeby cisnienie spadlo praktycznie do 0 w tym odcinku rury. Właczy sie wiec pompa znowu, ale tylko na sekunde, dwie, i znowy wylaczy, bo przeciez hydrofor pelny.

Taka sama sytuacja (ciagla wlaczajac-wylaczajaca sie pompa) ma miejsce gdy w hydroforze ucieknie poduszka powietrzna. Rure pomiedzy pompa a zaworem zwortnym mozesz potraktowac jak maly hydrofor bez poduszki powietrznej.

Wylacznik cisnieniowy musi byc kolo hydroforu.
Wszyscy instalatorzy kaza mi pociaganc istalacje do domu, zamontowac wlacznik cisnieniowy do pompy przy zbiorniku a potem wyprowadzic wode ze zbiornika na zewnatrz i zamontowac kran.
Wolalbym to zrobic prosciej i zaoszczedzic na 20-paru metrach rury oraz miec mozliwosc czerpania wody jeszcze przed zamontowaniem zbiornika w domu.
Czy z punktu widzenia montazu moglbym postapic tak jak narysowalem na rysunku 2? Zamiast montowac to wszytsko “zgodnie ze sztuka” na rysunku 1?

woda

Koszt stacji uzdatniania zalezy od ilosci zanieczyszczen, (Fe Mn), i innych parametrow wody, generalnie tego jak latwo sie da to zelazo i mangan usunac.
Mozna uzyskac wode zdatna do picia. Zreszta takie ilosci zelaza tylko psuja smak, zaszkodzic nie zaszkodzi.
Do CO woda moglaby byc dodatkowo miekka, chyba ze uklad zamkniety, to wtedy moze se byc cokolwiek.

Całę mnóstwo ludzi. Ale majac pod nosem wodociag to decydowanie sie na studnie jest strzalem w kolano. To nie jest “darmowa” woda. Jesli ma byc to tylko woda do domu (bez np podlewania ogrodu) to bedzie taka woda ze studni wielokrotnie drozsza od wodociagowej. SAma studnia duzo kosztuje, pompa, filtry, eksploatacja filtrow.

Przy prawidlowo wykonanej studni glebionowej da sie w wiekoszci przypadkow wode doprowadzic do lepszej jakosci niz wodociagowa. Ja swoja pije prosto z kranu. Nie ma smaku, zapachu. Ja nie odrozniam od butelkowanej ze sklepu.
Jesli chodzi o ochrone ADG i CO, to najbardziej im szkodzi kamien. A ten bedziesz mial zarowno w wodzie studziennej jak i wodociagowej. Najczesciej na dosyc podobnym poziomie. I w jednym i drugim przypadku trzeba uzyc zmiekczacza jesli twardosci chcesz sie pozbyc.

Badania wody będę chciał zrobić w przyszłym tygodniu. Wtedy też będzie sytuacja bardziej konkretna do rozmowy. W każdym razie dzięki za odpowiedzi. Może znajdzie się ktoś tutaj na forum kto zdecydował się na wodę ze studni zamiast na miejski wodociąg? Chodzi mi też o opinie z korzystania z takiej wody do celów spożywczych i gospodarczych w sensie używania AGD – pralka i CO.
Bez dokladnych wynikow badan, mozna co najwyzej zgadywac.

skrzynka

Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby po prawidłowo zabudowanej zasuwie jeździć pojazdami. To tylko kwestia odpowiedniej zabudowy skrzynki i utwardzenia wjazdu. Zasuwy znajdują się w drogach, parkingach, chodnikach i nic im nie dolega jeżeli były wykonane zgodnie z sztuką budowlaną. Poza tym piszesz, że zasuwa jest dokładnie w środku światła bramy, zatem między kołami przejeżdżającego samochodu. Domagaj się odpowiedniego zagęszczenia gruntu po wykopach i prawidłowej zabudowy skrzynki zasuwy, a nic złego się nie stanie.nie wiem również po co Ci te druty ? rurki PP mają największą zmienność długości przy zmianie temperatury i złapanie je na sztywno drutami i w tynku ! bez zastosowania Tubolit-u to jakieś nieporozumienie – aż prosi się o poważniejszą awarię.Moja sytuacja wygląda następująco. Na ulicy przy której jest mój dom, a także kilka innych nowo wybudowanych domów nie ma doprowadzonej wody miejskiej. Miasto nieszczególnie kwapi się, żeby wodociąg wykonać. Dom, do którego niedługo chciałbym się wprowadzić jest już wyposażony w studnię głębinową o głębokości 10m z zamontowaną odpowiednią pompą, która doprowadza mi wodę do domu do zbiornika przeponowego zamontowanego w pomieszczeniu kotłowni. Na tym póki co instalacja się kończy. Żeby użytkować wodę na potrzeby domowe na pewno musiałaby być zainstalowana domowa stacja uzdatniania bo w wodzie znajdują się żelazo i mangan, pod względem bakteriologicznym jest ok, ale zamierzam wykonać badanie raz jeszcze ponieważ, to którym dysponuję ma już 2 lata. Jako, że domów zaczyna na ulicy przybywać pojawił się pomysł żeby w kilku sąsiadów zrzucić się na budowę wodociągu. Inwestycja taka ma nas kosztować min. 50.000 zł do podziału na kilka osób plus indywidualne koszty podłączenia się do sieci. Koszt na każdego z nas wypada ogółem ok. 12-13tys. zł. Oczywiście wiadomo, że takie inwestycje trochę trwają ze względu  czyszczenie kanalizacji  na naszą biurokrację, także wodę w domu mógłbym realnie odkręcić w kranie w styczniu lub lutym 2015. Miasto ma potem ponoć oddać 20-30% zainwestowanej kwoty. Mam więc pytanie, czy w takim momencie nie lepiej mi będzie zainwestować w stację uzdatniania biorąc pod uwagę, że mam już studnię z zamontowaną pompą i wodę doprowadzoną do domu? Które wyjście będzie bardziej ekonomiczne? Ile może kosztować stacja łącznie z zamontowaniem? Czy z domową stacją uzdatniania na pewno uda mi się uzyskać wodę zdatną do CO. użytkowania w sprzętach AGD, oraz co najważniejsze bezpieczną do spożycia? W końcu, która woda wychodzi taniej w eksploatacji, wiadomo, że za wodę miejską się płaci, a wodę ze studni mam za darmo, ale dochodzą koszty utrzymania stacji.

Założyłem rury PP do ciepłej i zimnej wody . Rurki sprawdzałem nigdzie nie przeciekało .
Spółdzielnia mieszkaniowa zwiększyła ciśnienie w rurce zimnej i niestety coś nie wytrzymało cieknie .
Na moje nieszczęście jest to w bardzo niedogodnym miejscu co widać na zdjęciu( oznaczone czarną kropką ) oraz jest to przy trójniku.

Jeśli te rury były zgrzewane w takim stanie, jak widać, za drutami, to pewnie nie ciśnienie zawiniło (dobry zgrzew bez problemu wytrzymuje kilkanaście barów), a złe zgrzanie, może zabrudzenie, może zbyt mało rozgrzane elementy, nie wiem.
Jeśli widzisz miejsce, z którego cieknie, to dokładnie je wyczyść i oklej starannie poxiliną, ten środek się bardzo dobrze sprawdza jako awaryjny uszczelniacz (u moich rodziców w ten sposób awaryjnie uszczelniłem rurę pękniętą WZDŁUŻ po przemarznięciu, miała to być prowizorka “na chwilę”, a jest tak już z 15 lat).Jeśli parę prętów tego zbrojenia przetniesz, to nic się nie stanie, bylebyś nie podcinał całej ściany. Co to za ściana tak nawiasem mówiąc? Blokowa działówka standardowo obudowująca łazienki w wielkiej płycie? Czy konstrukcyjna?

Czy polecicie jakiś sposób na uszczelnienie cieknącej rury bez jej wymiany .

odpad

Objetosc zmielonych smieci nie zwiekszy znaczaco dobowej objetosci sciekow wplywajacych do szamba (zwiekszy o objetosc wody, potrzebna do przeplukania mlynka, czyli kilka litrow dziennie), zwiekszy troche frakcje stala, ale to nie powinien byc problem. W szambie zadne wieksze oczyszczanie nie zdazy zajsc, wiec i z tym nie ma problemu. Kompostownik chcę mieć, martwię si tylko o zapach, teraz miesięcznie klimatyzacja montaż  produkujemy ok 180 litrów śmieci, ale dzieci rosną więc…  Jeśli chodzi o odpady typu plastik, szkło, papierowe kartony, to widzę, że koleżanki i koledzy nie zauważyli nowej ustawy (jaka tam nowa, ma już sporo czasu) otóż jednostki handlowe są zobowiazane do odbioru (bezpłatnego i oczywiście sam musisz dostarczyć) wszelkich opakowań które wystepuja u nich w sprzedaży, na szczeście nie wszyscy o tym wiedzą, a i wozić śmieci ze sobą tramwajem nie wygodnie, ale w przypadku dużych opakowań ( lodówka, telewizor, etc) warto pomyśleć o zwrocie opakowania. Tak czy inaczej im bardziej segregujesz tym lepiej, moje dzieci już dziś ( a dopiero najstarsza szkołę zaczęła) pytają nas gdzie jakie odpadki włożyć i nie dlatego, że je zmuszam, ale dlatego, że mają do wyboru kilka pojemników w kuchnii.

.nawet gałązki (tyle że rozdrobnione i oczywiścei cienkie)…

mieliśmy podobny dylemat, również 1 reklamówka dziennie i pytanie jak to zrobić żeby produkować tych śmieci mniej…
Tak więc podczas przeprowadzki przeglądałam wszystko i od razu wyrzucałam co niepotrzebne – dopóki jeszcze płaciliśmy ryczałtem – pakownie trwało cały tydzień!
A potem okazało sie że nie jest tak źle. Mając w domu małego pampersiarza płacimy za wywóz stałych odpodów 12 zł miesięcznie. I to bez żadnych “przekrętów”. Znaleźliśmy firmę, która odbiera śmieci w formie posegregowanej. Okazuje się że ok.70% odpadów stanowią plastikowe butelki, papiery i inne tam takie które wrzucane do odpowiednich kolorowych worków odbierane są w każdej ilości, cała reszta ( tzw odpady bytowe – u nas głównie pampery ) mieści się miesięcznie w 2-óch workach 120l. Na działce stoi plastikowy zamknięty kompostownik do którego trafiają odpady organiczne – mam nadzieję że uzyskany w ten sposób nawóz uda się w przyszłym roku wykorzystać przy urządzanu ogrodu . Po odbiór śmieci firma wysyła samochody w z góry określonych terminach ( 3 razy w m-cu ) – tak wiec nie muszę nawet wydawać pieniędzy na telefon aby ich umówić .
Jednym słowem – własny dom uczy gospodarności. Wcześniej płacąc za to w czynszu nie chciało mi sie nawet pomyśleć o tym by te śmieci posortować.
przesupują także wapnem (w celu odkwaszenia gleby)

zaletą takiego koppostowania jest to że przez następne 2 lata po zasypaniu takiego dolu macie w tym miejscu najładniejsze kwiaty czy warzywa… wszystko rozśnie jak na drożdżach…
rodzice sadzą na kompostownikach dalie… są co roku równie piękne…

wadą jest to że praktycznie od kwietnia do paxdziernika macie w ogrodzie dól w ziemi…

u siebie jak na razie ograniczam produkcję ogrodniczą i bedę siać więcej trawy – na pewno będę ją wywozić (zielone woreczki) – podobnie jak robię z liścmi np. orzecha przy deszczowej jesieni (gdy nie da się spalić)

czyste

Dlatego kompostownika nie będę robił.
Nasz sąsiad za to zrobił sobie. Zgodnie z radą w rogu działki, czyli tuż obok nas. Póki co zapachów nie zarejestrowaliśmy na szczęście, ale i tak patrzymy na to cuś (i automatycznie na sąsiada też) podejrzliwie. Dekoracja to żadna! Chociaż jakby ładnie ogrodził, może byłoby lepiej.

ja u siebie co roku produkuję 2 rodzaje nawozu:
stały – czyli kompost (trawa, liście z niektórych drzew, male gałazki)
płynny – nawóz z pokrzyw (młode pokrzywy zalane wodą)

o nie jest do konca kompost. Kompost powstaje przy dostepie tlenu (powietrza), a on chce wszystko przywalic ziemia. tak to mozna zrobic wegiel kamienny, ale to trwa…
Co do trawy: wiem z doswiadczenia: jak wrzucilem do mojej beczki dwa pojemniki od kosiarki pelne skoszonej trawy i tak zostawilem (bez przewietrzania), to po 3 miesiacach z trawy zrobila sie oslizla, smierdzaca masa, o zoltawym kolorze. OHYDA. Mozna bylo tego uniknac:
1. przez przewracanie trawy, albo przynajmniej napowietrzanie (do beczki byl dolaczony stosowny szpikulec)
2. przez rozdzielenie cienkich warstw trawy czyms innym, np galazkami, ale akurac nie mialem niczego takiego pod reka. Stad liscie- tak. Galazki: drewno bardzo dlugo sie kompostuje. Trawa- do wora i wywozka. u mnie to wygląda tak, że mieszczę się w pojemniku 120 l. na tydzień (trzy osoby) z większością śmieci, papiery idą w “komin”, a trawę koszę bez kosza – nie ma problemu z kompostem – a liście jakoś same “giną” w tajemniczych okolicznościach przyrody (sąsiad przez płot ma jakieś 5ha pola i mały lasek akurat pod moimi oknam

teraz używam kompostownika stałego (taki bardzo stary kompostownik betonowy)

Nie uwazam, ze wszystko Made in USA jest super, ale w dalszym ciagu nie rozumiem na czym polega problem z mlynkami? Bede miala szambo, chcialabym wiedziec, czy mlynek moze stwarzac jakis problem w zwiazku z tym.
Probowalam z kompostowaniem i naprawde nie wiem jak to robicie, ale u mnie kompostownik zapelnia sie w 2 koszenia najpozniej (taki z deseczek, o podstawie 1×1) i jakos kompost nie chce sie robic. W takim tempie musialabym miec, chyba 10 takich kompostownikow.
U mnie sprawdza sie tylko segregacja i jestem jej wielka zwolenniczka. Fakt, ze potem musze te smieci wozic samochodem do pojemnikow, ale to nie jest specjalny problem, bo smieci przeznaczone do recyklingu sa czyste.
ale wkrótce używać będę kompostownika ziemnego – dziura w ziemi (dosyć spora) – odpadki do środeczka i po napełnieniu – zakopujesz – po 2 latach odkopujesz znów i masz najlepszy kompost na świecie…
ozcywiście są potrzebne 2 takie doły – na zmianę co roku udrażnianie kanalizacji Warszawa   inny jest otwarty…metoda sprawdzona już u moich rodziców na działce…( oni działąją w systemie 3 letnim – 3 kompostowniki na zmianę)

nawóz z pokrzyw – sposób znany, trzeba narwać pokrzyw (przed ich kwitnieniem) i talać wodą w jakimś pojemniku, beczce. po 24 godzinach woda nadaje się do likwidowania mszyc…
po około 14 dniach woda zmieni się w zieloną gęstą zupkę (w zależności od ilości pokrzyw może nawet mieć konsystencję oleju) i jest pierwszorzędnym środkiem do zasilania
wywar miesza się z woda – ja daję litr wywaru na konewkę wody i podlewam kwiaty, warzywa , owoce (porzeczki, maliny)

definitywnie

nie, nie ma na mojej dzialce tak duzo miejsca, zebyprzeznaczac 4 m˛ na kompostownik. Po drugie, sasiedzi sie wzburza i doniosa do gminy ze takie cos toleruje u siebie (zapachy, wyglad… ja wiem, ze teoretycznie kompostownik nie pachnie, ale to tylko teoria…)A ja jeszcze raz powtórzę. Tylko nie młynki. Młynkami pozbywacie się odpadów w domu i podrzucacie problem innym. Potem rosną górny osadów na oczyszczalni ścieków. Nic w przyrodzie nie ginie. I tam jest problem. Jest większy przyrost osadów.Trzeba włożyć mnnósto energii na odwpdnienie osadów (np prasy) ich badanie i wieczny problem co z tym zrobić? A za oczyszczanie scieków trzeba płacić. I płacimy my wszyscy. Nie mszystko made in USA jest dobre (chociaż do piękny kraj). Oczywiście że problem odpadów należy rozwiązywać w miejscu ich powstawania czyli segregacja i ograniczanie ich wytwarzania. Bardzo podoba mi się pogląd DOKI. Ale dlaczego nie kompostownik ?! Niedługo może się przeprowadzę i już myślę co ze śmieciami. Kompostownik to był jeden z podstawowych punktów mojego planu gospodarki odpadkami. A teraz co? Drodzy użytkownicy kompostowników. Jak to jest ?  Jak każda recepta nawet najskuteczniejsza nie leczy wszystkiego. Masz rację że przy małej działce i bliskim sąsiedztwie jest to utrudnione ale jak dla mnie nie niemożliwe. Po prostu staram się jak najmniej ingerować w przyrodę i jeżeli to możliwe racjonalnie stosować chemię (może dla tego że sam jestem chemikiem). Przy małej działce zbudowałbym kompostownik w rogu działki z desek na zakładkę tak by ewentualna woda wpływała do środka, a od góry przykryłbym wklęsłą pokrywą. Zysk z tego ustrojstwa taki że ewentualne opady nawilżały by moja pryzmę kompostową a gwarantuję Ci że żadne zapachy nie zakłócą Twego spokoju. Po opróżnieniu tego urządzenia pryzma przykryta liśćmi wygląda bardzo efektownie (sprawdzone). Po roku na jesieni kompost jest już tak rozłożony ze można go swobodnie rozrzucić na trawnik a wiosną tak zasilona trawka z większa energią upiększy Twój ogród. Ale masz rację jak ktoś na samą myśl o kompoście dostaje wysypki to lepiej niech tego nie robi.

Kompostownik typu “sterta” sie u nas nie sprawdzil.
W moim wykonaniu wyglada jak na wsi ze wschodnich kresow, tym bardziej szkoda mi bylo miejsca na drugi do przerzucania.
Nabylismy wiec 2 plastikowe “reaktory” tzw termokompostowniki. Na poczatku mielismy duzo zapalu – plyny startowe, przekladanie torfem, podlewanie itp. Predkosc dzialania tragicznie mala. Znajomi specjalisci sugerowali zwiekszenie dostepu powietrza przez wywiercenie profesjonalnych dziurek w naszych reaktorach, ale dalismy spokoj. Przy naszym rzadkim koszeniu trawy i malutkiej dzialce od biedy nadazaja.
Niestety jak prawie ze wszystkim, samo nie dziala…

Po trzecie, skoszonej trawy nie da sie wrzucic na kompostownik- zgnije i tyle. Mozna dorzucac niewielkie ilosci, i to przekladajac czyms innym. To definitywnie NIE JEST rozwiazanie. Juz to przerabialem. Mam beczke do kompostowania o srednicy u podstawy ok 1.5 m i wysokosci 1.5 m, ale to za malo by przerobic wszystko. Reszte trzeba wywozic.
Po ostatnie: jak posypiesz trawnik kompostem, to w przyszlym roku bedziesz mial gory i doliny, a nie rowny trawnik. Nawozy sztuczne w tej kwestii sprawdzaja sie lepiej. Nie sa drogie, a moj czas i zawracanie glowy tez kosztuja. Przeciez nie jem tej trawy, nie?

zbiornik

Fajny patent, nie wiedziałem nawet że coś takiego jest. Taki tik-tak niedawno mi właśnie załatwił router. W nowym domu mam zamiar nawalić wymaganych zabezpieczeń prądowych bez względu na koszty.

Chcialbym zapytać o plusy i minusy pompy z zbudowanym zbiornikiem CWU.
Minusy to cena, w większości max 200-l zbiornik, plusy to zbiornik ze stali nierdzewnej, wszystkie elementy wybrane przez producenta(nie wrzucił raczej tam najtanszej chinszczyzny), wszystko zapakowane w tzw lodówkę, brak rurek na wierzchu.
Czy system “lodowkowy” ma jakieś inne minusy?
Gdzieś wyczytałem że grzeje wodę tylko do 50 stopni i dla niektórych to zimna, sprawdzałem u siebie jaka woda do kąpieli jest idealna, dla mnie 38 stopni, dla zony 40, a 42 stopnie obydwoje już parzy.
Cenowo mam ofertę złożoną na zestaw wbudowany 190 l lub osobno pompa plus galmet 300 l.
Teraz na mieszkaniu średnio zuzywamy dziennie 160 l wody(zimnej i cieplej) więc raczej 200l nie powinno być mało biorąc pod uwagę iż teraz mnóstwo marnujemy wody na ręczne mycie naczyń a w domu będzie zmywarka.

PC to może sobie poradzi ale czy użytkownik sobie poradzi?
W mojej pompie jest czujnik kolejności faz i kiedy brakuje jednej fazy, PC staje z błędem który  wentylacja do pralni   można zresetować jedynie przez jej wyłączenie i włączenie.
Wszystko fajnie jeśli mieszkańcy są domu.
Ale jak wyjechali w zimie, na 2 tygodniowe wakacje na narty, to po takim wydarzeniu mogą wrócić do domu z popękanymi rurami

przepięcie

Przy pompie przepięciówka klasy D a w skrzynce C lub B+C w zależności czy przyłącze idzie powyżej 200m w ziemi czy nie. Oczywiście do przepięciówki musimy zrobić odpowiednie uziemienie.  Dużo przydatnych informacji. Przyda się, bo we wrześniu elektryk zapuka.To może przydałaby się informacja na temat z której strony zrobić ten fundament? Południe czy zachód?

Nie jestem pewien co to znaczy “normalna ” PC , ale nie o to chodzi.
Im więcej elektroniki , tym łatwiej o zakłócenie ( i awarię)- nie twierdzę ,że dodatkowe zabezpieczenia PC zagwarantują bezawaryjną pracę.To co zaproponowałem ma wyraźnie zmniejszyć ryzyko wystąpienia awarii lub zakłócenia PC.
A teraz mój przykład :
w firmie mamy biurowiec gidze CO i chłodzenie jest na PC Panasa P/P (głównie system PACI) -ostatnio jest u nas dość “burzowo” i pojawiły się owe “piki”.
Po jednej takiej akcji przestał mi działać system 1 jednostka zewn +3 wewn (multisplit) -na sterowniku pojawił się jakiś błąd i PC nie działała .
Dzwoniłem już do instalatora ze zgłoszeniem awarii , ale pomyślałem-że może dłużej wyłączę zasilanie. No i bingo-wszystko pięknie ruszyło.
Okazało się ,że sterownik załapał błędne wskazanie podczas takiego stanu nieustalonego z jakiegoś czujnika i potrzebował trochę czasu na zresetowanie się.
Tydzień po tej akcji założyłem już stycznik z układem kontroli i zaniku faz (z opóźnieniem załączenia oczywiście).
Czy to pomoże ? Nie wiem na 100%-ale wszystko wskazuje , że zmniejszy ryzyko wystąpienia awarii lub zakłócenia.
Zresztą – częste wyłączenia sprężarki na wyższym obciążeniu , chyba nie są bez znaczenia…
Ale w gruncie rzeczy -przecież mogę w końcu tylko eksploatować “nie normalne” PC …

proponuję jeszcze zabezpieczyć PC przed tzw “tikami” zasilania (tj on/ off często).
Wystarczy podłączyć czujnik zaniku faz pod stycznik zasilający PC – działa to tak , że kiedy zaniknie zasilanie to z opóźnieniem np 10 min włączy się stycznik zasilający PC. Jeśli pojawi się asymetria napięć ( zadana na czujniku) , to wyłączy się stycznik pompy.
Koszty to ok 400-500 pln …
A jak ktoś ma zasilanie w domu 1 fazowe , to oczywiście też można zabezpieczyć PC.

Dlaczego warto dawać przepięciówkę?

Średnica wewnętrzna rur do rozdzielacza np. 8-10 sekcji to minimum 25 mm!,

Czy nie powinno być ;
Średnica wewnętrzna rur do rozdzielacza , nie mniejsza niż średnica wyjściowa rury zasilającej z pompy ciepła

Ponieważ to najczęściej elektronika pada w pompach a po paru (nastu) latach może być już ciężko o oryginalną elektronikę do pompy i może się to skończyć wymianą całej pompy.

fundament

Chcialbym zapytać o plusy i minusy pompy z zbudowanym zbiornikiem CWU.
Minusy to cena, w większości max 200-l zbiornik, plusy to zbiornik ze stali nierdzewnej, wszystkie elementy wybrane przez producenta(nie wrzucił raczej tam najtanszej chinszczyzny), wszystko zapakowane w tzw lodówkę, brak rurek na wierzchu.

1. Instalacja elektryczna,
Pierwsze co polecam zrobić to zapytać naszego elektryka jak działa różnicówka, o dziwo każdy elektryk ją montuje mało który wie jak ona działa, a jak tego nie wie to radzę pogonić go z budowy.
Przewód:
Bez znaczenia czy poma jest jedno czy 3 fazowa do kotłowni trzeba pociągnąć przewód 5 żyłowy, zależnie od urządzenia minimalnie 5×2,5mm dla większych urządzeń 5x4mm.

Zabezpieczenie w głównej rozdzielni:
najlepiej zamontować 3 fazowe zabezpieczenie(np. B20/3 dla pomp inwerterowych, C20/3 dla on/off gruntowych) oraz osobną różnicówkę na pompę, ponieważ falownik powoduje zakłócenia przez co wpięcie na jednej różnicówce całego domu może powodować problemy.
Najlepiej sprawdzić rodzaj zabezpieczenia w instrukcji już konkretnego urządzenia.

2. Instalacja CO.
Jeżeli będziemy mieli firmę która robi instalację wod-kan a inna będzie robić pompę ciepła, co często się zdarza. Najlepiej niech ta pierwsza od wod-kan przygotuje na jednej ścianie:

Osobne wyjścia zasilanie i powrót od każdego rozdzielacza, osobno góra, dół i piwnica. Rozdzielaczy nie wolno łączyć.
Grzejniki muszą być na osobnym rozdzielaczu.
Ewentualnie grzejniki łazienkowe można dać na wspólny rozdzielacz z podłogówką. Rozdzielacze powinny być bez żadnych pompek i podmieszania.
Średnica wewnętrzna rur do rozdzielacza np. 8-10sekcji to minimim 25mm!, UWAGA PEX 25/26 jest za mały! ponieważ na złączkach są bardzo duże przewężenia, a średnica spada tam nawet o połowę.
Jest to bardzo ważne ponieważ pompy ciepła wymagają bardzo dużego przepływu.

Zbiornik buforowy / sprzęgło – kiedy stosujemy.
Jest kilka powodów dla jakich stosuje się sprzęgło hydrauliczne/bufor.
a. zbiornik buforowy stosuje się np. gdy w domu jest instalacja grzejnikowa i trzeba zwiększyć ilość wody w układzie. Pompa ciepła potrzebuje z reguły minimum 50L wody w obiegu grzewczy. Grzejniki rzadko gwarantują taką ilość tym bardziej gdy np, kilka termostatów się pozamyka. Tak więc przy układzie tylko grzejnikowym zawsze bufor.
b. Gdy mamy układ mieszany grzejniki i podłogówkę stosujemy bufor minimum 50L.
Taki bufor spełnia funkcję jak powyżej ale oprócz tego umożliwia też rozdzielenie temperatur na grzejniki wyższej i podłogówkę niższej. Wspomaga też oczywiście odszranianie. Dlaczego nie może być małe sprzęgło?(np. 10L) Ponieważ wyłączy się ogrzewanie na grzejniki i na podłogówkę to będzie za mało wody w układzie.
c. Bufor stosujemy też gdy chcemy rozdzielić obiegi grzewcze, czyli jak mamy w domu dwa lub więcej poziomów z podłogówką.
Wtedy za buforem montuje się udrażnianie kanalizacji deszczowej osobne pompy obiegowe, osobna pompa na każdy rozdzielacz. Dzięki temu możemy osobno sterować temperaturą np. na parterze i na poddaszu.
d. Bufor może też być potrzebny przy dużych domach parterowych gdzie rurek od podłogówki jest bardzo dużo. Zazwyczaj jest to powyżej 200m2 podłogówki na jednym poziomie.
3. Instalacja CWU
Przyłącza najlepiej wyprowadzić około 1m od przyłączy podłogówki/grzejników, tak by zbiornik nie stał za daleko.
Zimna woda powinna być już doprowadzona do budynku, powinien być założony wodomierz, zawór antyskażeniowy, oraz zawór odcinający.
Ze ściany lub podłogi powinny wystawać dla instalatora pompy ciepła 3 rury, (ciepła, zimna i cyrkulacja(jeżeli chcemy) Cyrkulację dobrze sobie zrobić(rozłożyć rury), a ewentualnie można nie montować pompki cyrkulacyjnej.
Średnica rur(ciepła i zimna) dla domu jednorodzinnego to 3/4 czyli około 22mm, chyba że jest rozdzielacz do ciepłej i zimnej wtedy można trochę mniejsze średnicę dać.

4. Układanie rur połączeniowych pompę split, rury chłodnicze.
Najlepiej jak zrobi się to dopiero na etapie instalacji, uszkodzenie takich rur spowodowane przez tynkarzy, posadzkarzy, i inne ekipy bardzo ciężko stwierdzić dlatego lepiej poprowadzić je po wierzchu jest to o wiele bezpieczniejsze, dla estetyki można prowadzić je w korycie

5. Fundament pod jednostkę zewnętrzna.
Wszystkie jednostki zewnętrzne mają mniej więcej taki sam wymiar, dlatego przygotowanie płyty o wymiarach 100x50cm będzie odpowiednie dla większości pomp ciepła. Głębokość takiego betonowego fundamentu to powinna być około 80cm. Odległość od gotowej elewacji około 30-40cm.
Ze środka dobrze wyprowadzić rurę o średnicy 75mm na skropliny, rura powinna iść pionowo w dół na 80cm, żeby skropliny nie zamarzały na pochyłości.
Fundament trzeba też zabezpieczyć hydroizolacją przed wilgocią, będzie na niego kapać woda a zamarzać więc po kilu latach niezabezpieczony beton zacznie pękać.
Strona budynku z której zrobimy fundament nie ma większego znaczenia, ponieważ pompa będzie itak głównie pracować w nocy w taniej taryfie, ważniejsze jest to by odległość od jednostki wewnętrznej była mała. To ogranicza straty przesyłu, temperatury i ciśnienia.

6. Grubość wylewki/ ilość styropianu posadzki
Nie ma co przesadzać z grubością styropianu na chudziaku, niektóry robią jak najwięcej a potem wylewkę tylko 6cm. Lepiej dać mniej styropianu, a grubszą wylewkę. Lepsza akumulacja zaprocentuje przy ogrzewaniu dwu taryfowym.
Dla przykładu dom 100mkw, ze styropianem 20cm, w posadzce to zapotrzebowanie 3,9kW a ten sam dom z połowę mniej, czyli 10cm, ma zapotrzebowanie 4,1kW to żadna różnica.
Dlatego nie ma co upychać styropianu ile się da, lepiej robić wylewki trochę grubsze na poziomie 8-9cm.

7. Dobór pompy ciepła.
Podstawą doboru jest obliczenie zapotrzebowania na ciepło dla budynku. Można do tematu podejść bardzo profesjonalnie jak mamy np. nietypowy budynek i zrobić OZC, (dokładne obliczenie zapotrzebowania)
lub gdy budynek mamy w miarę standardowy zrobić prostsze oszacowanie np. na stronie cipeplowlasciwie.pl/start
i tak dla przykładu dla domy 180m2 wyjdzie nam około 8kW.
Czy to znaczy że teraz bierzemy pompy Panasonic 9kW, LG 9kW, Nibe 8kW
i dobór mamy załatwiony bez konsultacji z fachowcem? !
O właśnie nie, takim samodzielnym doborem możemy sobie tylko krzywdę zrobić.
Dlaczego?
Ponieważ obliczyliśmy zapotrzebowanie budynku przy temperaturze -20st.C na zewnątrz!
A moce pomp są podane przy +7st.C na zewnątrz.
Ich moc przy temperaturze -20st.C wygląda tak:
Panasonic SDC 9W ma 5,5kW
LG Therma V 9kW ma 5,58kW
Nibe F2040 8kW ma 4,2kW
Więc potrzebujemy 8kW a dostajemy w najlepszym wypadku 5,58kW (bez grzałek), Będzie zimno……….
Dlatego tak ważne jest by pompę dobrał specjalista.
O ile uda nam się oczywiście na dobrego trafić.

8. Wygrzewanie posadzki
Przypominam wszystkim którzy “suszą beton” że podnoszenie i obniżanie temperatury przez pompę nie jest dla betonu tylko dla rurek.
Jeżeli chcecie tylko wysuszyć to wystarczy stały parametr, ale rury PEX mają dość dużą rozciągalność temperaturowa, (wydłużają się po podgrzaniu).
Czyli jak podgrzejemy rurę PEX to ona się wydłuża, dlatego najpierw rozgrzewamy podłogę parametrem 40st.C żeby rura zrobiła sobie miejsce w betonie. Dzięki temu że ją rozgrzewamy i potem studzimy rura ma miejsce na kompensację wydłużeń.
Ten problem dotyczy głównie rur PEX(z aluminiową wkładką) inne odmiany PERT PEXbeta itd. często nie mają takich problemów i nie trzeba ich tak mocno wygrzewać bo wydłużają się znacznie mniej.

 
Czy system “lodowkowy” ma jakieś inne minusy?
Gdzieś wyczytałem że grzeje wodę tylko do 50 stopni i dla niektórych to zimna, sprawdzałem u siebie jaka woda do kąpieli jest idealna, dla mnie 38 stopni, dla zony 40, a 42 stopnie obydwoje już parzy.
Cenowo mam ofertę złożoną na zestaw wbudowany 190 l lub osobno pompa plus galmet 300 l.
Teraz na mieszkaniu średnio zuzywamy dziennie 160 l wody(zimnej i cieplej) więc raczej 200l nie powinno być mało biorąc pod uwagę iż teraz mnóstwo marnujemy wody na ręczne mycie naczyń a w domu będzie zmywarka.