prędkość

Co sie będzie działo przy spadku w przylączu lub sieci większym niż 3%? Ja również takie coś pierwsze słyszę i wiem że nie należy przekraczać dopuszczalnych prędkości i to nie jest rewelacja. Spadek ma mieścić prędkość w granicach od ok. 0,6 do 3-5 m/s. A w przyłączach które mają średnicę DN160 spadek 3,5 % (ten niby ktory takie problemy stwarza) daje prędkość ok. 1,8 m/s przy 70% napełnienia. Żeby usyskać prędkość powyżej 3 m/s spadek musiałby być ok. 10 % i to przy ilości ścieków- 70% napelnienia, która jest niemożliwa dla uzyskania dla domku jednorodzinnego.

Tym wiarygodnym źródłem jest mój teść (już na emeryturze), zajmował się tym całe życie. Chciiałem u siebie zrobic większy spadek ale wybił mi to z głowy omawiając kilka przykładów.
Najważniejsze jest zachowanie ciągłości niewielkiego spadku wtedy wszystko ładnie spływa. Jeżeli spadek będzie zbyt duży woda poleci a to “twarde” zostaje.

wycinek z wytycznych do projektowania kanalizacji warszawskiego MPWiK
“Na przyłączach stosowane są spadki od minimum 2% do maksimum 40%. Przy
spadkach większych od 25% stosować rury żeliwne.
Średnice przyłaczy projektować Ř 0,20m. Dla pojedynczych wpustów i przyłączy nie dłuższych ni 12m można stosować Ř 0,15m.”

Nigdzie nie napisałam, że spadek powyżej 3% da objawy takie jak opisał kolega Krzysztofik, co nie zmienia faktu, że dowolne potraktowanie maksymalnych spadków rur kanalizacyjnych na zasadzie “im większe tym lepiej” sprawi polepszenie działania kanalizacji grawitacyjnej. Pamiętać zawsze należy o wytycznych podanych przez producenta rur (o czym sam wspominałeś).
Jeśli jesteś projektantem, to dlaczego w projektach widnieje spadek 2%? W Twoich jest 4%?

Tym wiarygodnym źródłem jest mój teść (już na emeryturze), zajmował się tym całe życie. Chciiałem u siebie zrobic większy spadek ale wybił mi to z głowy omawiając kilka przykładów.
Najważniejsze jest zachowanie ciągłości niewielkiego spadku wtedy wszystko ładnie spływa. Jeżeli spadek będzie zbyt duży woda poleci a to “twarde” zostaje.
Jeśli jesteś projektantem, to dlaczego w projektach widnieje spadek 2%? W Twoich jest 4%?

rozsączanie

Wróciłem ostatnio z wakacji z nad morza i widziałem w jednym z gospodarstw agroturystycznych takie rozwiązanie problemu ścieków -w rejonie tym nie ma kanalizacji. Z domu wychodzi rura kanalizacyjna i ścieki wpadają do pierwszego osadnika, z niego trafiają do drugiego osadnika (po przekroczeniu poziomu wylotu). Z drugiego osadnika prowadzi rura, której wylot znajduje się na skarpie, woda rozlewa się na dużym obszarze. Katastrofy ekologicznej nie widać, wprost przeciwnie trawa rośnie ogromna. Osobiście nie pochwalam także oczyszczalni drenażowych. Ale skoro pytasz, to oczyszczalnia drenażowa ma (powinna mieć) odpowiedniej grubości złoże wykonane z odpowiedniej granulacji kruszyw. A rury rozsączające zapewniają jednocześnie prawidłową wentylację złoża i w efekcie oczyszczanie ścieków w warunkach tlenowych. Poza tym taka oczyszczalnia (prawidłowo wykonana) nie śmierdzi i przede wszystkim – nie stanowi zagrożenia sanitarnego. A ścieki wylewane na łąkę – niestety tak!

od razu powiem, że mam tradycyjne szambo i niestety cały czas opłacam szambelana zanim dojdą do mnie z kanalizą, a to jeszcze potrwa. Myślałem o rozsączaniu ale:
- warunki wodne nie pozwalają
- obawiałem się przeładowania terenu i niestety po jakimś czasie smrodku..

Akurat mozna sobie odwiedziny szambiarki tak ustawic, zlaczke do szamba tak wykonac, zeby szambowozu na oczy nie widziec.
Dla mnie o wiele bardziej upierdliwym kamerowanie kanalizacji Warszawa   bylo pilnowanie tego szamba, i zastanawianie sie czy waska gruntowa, rozmiekla od opadow droga gminna tym razem samochod wiedzie i sie nie zakopie

od razu powiem, że mam tradycyjne szambo i niestety cały czas opłacam szambelana zanim dojdą do mnie z kanalizą, a to jeszcze potrwa. Myślałem o rozsączaniu ale:
- warunki wodne nie pozwalają
- obawiałem się przeładowania terenu i niestety po jakimś czasie smrodku..

To, co opisałeś jest już bliższe oczyszczalniom gruntowo – korzeniowym, ale w nich także warstwy oczyszczalni powinny być odizolowane od gruntu rodzimego.

W załączeniu schemat. I tu pytanko czy coś takiego jest ekologiczne i zgodne z prawem. Czy może do osadników dodaje się jakieś bakterie i taka konstrukcja działa jako oczyszczalnia biologiczna? Zapewne czasem trzeba wypompować osad, czy to wystarczy?

prąd

Moi rodzice pozwolili mojemu bratu przerobić budynek gospodarczy na mieszkanie.
Od kilku miesięcy rodzice nie mogą wyegzekwować od brata i jego żony pieniędzy za wodę i prąd.
Rachunki przychodzą oczywiście na moich rodziców, a brat płacił rachunki w/g pod licznika ( nie wiem dokładnie jak to się nazywa ) .

wypróbowany w naszym kraju system egzekwowania płatności od odbiorców mediów polega na odcinaniu tychże mediów, aż zapłacą.
Możecie oczywiście zamówić elektryka, który odetnie tą linię tak, aby Twój ojciec, nawet trzymany za kołnierz nie był w stanie podłączyć.
Jak zawiadomisz stosowne służby, to może będzie jakaś reakcja, jakieś kary, a w rodzinie piekło. Numer z wyłączeniem zasilania możesz powtórzyć, w warunkach, gdy brat nie będzie miał możliwości zadziałać w 5 minut, (goście u rodziców, nieobecność rodziców), ale to też może potęgować konflikt, bo tym złym będzie oczywiście tata. Obawiam się, że  ma rację, że brat nie zaakceptuje nic, co jest mu nie na rękę, a każda zmiana, która go zmusi do płacenia, taka właśnie jest.

Niestety za 5 min. musiał je z powrotem wkręcać i to w dość nie wygodnej pozycji, bo trzymany za kołnierz koszuli…
Co do legalności, to pamiętam, że swego czasu brat był w gminie pytać czy może w taki sposób zamieszkać czy ma to gdzieś zgłosić i usłyszał od zastępcy Burmistrza ( dobry znajomy naszej rodziny ), że nie ma co się bawić w papierki…
Zastanawiam się czy jest możliwe aby brat wykupił energię na abonament tzn. ” kartę ” lub czy może bezpośrednio ze słupa podciągnąć im prąd i wtedy miałby zegar,

Jest to możliwe, a nawet zalecane. Pod względem formalnym, to pewnie dużo zależy od tego, jak bardzo legalnie brat mieszka w budynku gospodarczym.
A tak na szybko, to pewnie w domu rodziców linia i rura do brata są za jakimś bezpiecznikiem i zaworem. Więc może wzorem  klimatyzacja ursynów  dostawców mediów od czasu do czasu odciąć prąd, na przykład na godzinkę podczas ważnego meczu w TV.

Od około lutego brat płaci rachunki za energię i za wodę bardzo nieregularnie co jest dla rodziców męczące gdyż sami korzystają z pomocy społecznej i nic po za tym.
Czy jest możliwość aby założyć bratu licznik na wodę i energię i aby rachunki przychodziły do obu rodzin osobno ?

zbiorniki

Jak zawsze bez kompromisów . Fajnie że jeszcze chcesz coś tu napisać. Te 180 m2 to da się zrobić po jakichś akceptowalnych kosztach? No i jeszcze kwestia tych 6 ton nagrzanej wody. Rozumiem że to na okres wiosna – jesień i trochę w zimie (przy tej powierzchni kolektora). Jak chcesz to grzać? Częściowo do wysokiej temperatury czy całość trochę? Słowem, puść farbę   W momencie gdy mamy maksymalną, dopuszczalną temperaturę w zbiorniku c.w.u. a słońce dostarcza energię to nic się nie dzieje. Pompa nie tłoczy płynu a kolektor “stoi”. Wszelkie “systemy chłodzenia” kolektorów albo wychładzania zbiorników to jest nieporozumienie. Tz. że jednym z czynników który ma wypływ na prace pompy jest temperatura na solarach, a czy wzrost temperatury na solarach nie powoduje ich uszkodzenia lub zniszczenia (szczególnie jeśli chodzi o tak zwane rurowe)?

Oglądałem w internecie taki zestaw – tą 40-kę – tam jest tylko jeden panel ?
No i koszt tak jak piszesz to ok 10 tys. Zł + montaż + zbiornik (ok. 300 l – jak przypuszczam ) – to dopóki moja gmina nie wejdzie w program “słoneczne dachy” to bez dotacji chyba tego nie zainstaluje, bo przy takich kosztach to perspektywa zwrotu to 12-15 lat.

jeśli warunki techniczne nie pozwalają zastosować tej techniki to Pakiet CPC 40 Allstar.
Kolektor próżniowo-rurowy CPC 40 Allstar ma powierzchnię całkowitą 4,4m^2 (czynnej 4m^2).
AquaPakiet CPC 40 Allstar może być podłączony do istniejącego zbiornika o pojemności minimum 160l, natomiast Pakiet CPC 40 Allstar do zbiornika o zalecanej pojemności 300l z dwiema wężownicami.

jeśli warunki techniczne nie pozwalają zastosować tej techniki to Pakiet CPC 40 Allstar. A ja mam pytanie co do tych zestawów solarnych. Co dzieje sie z nadmiarem energii dostarczanej z instalacji solarnych ? Słyszałem że w niektórych przypadkach podczas słonecznych dni trzeba puszczać wodę na obieg w budynku by została odebrana taka nadmierna energia w postaci wysokiej temperatury. Chyba że są jakieś systemy zabezpieczające ?
Kolektor próżniowo-rurowy CPC 40 Allstar ma powierzchnię całkowitą 4,4m^2 (czynnej 4m^2).
AquaPakiet CPC 40 Allstar może być podłączony do istniejącego zbiornika o pojemności minimum 160l, natomiast Pakiet CPC 40 Allstar do zbiornika o zalecanej pojemności 300l z dwiema wężownicami.

opłacalne

U mnie nagrzanie 100L zbiornika wody kosztuje około 1zł -piec elektryczny 12KW zbiornik z węzownicą . Biorąc pod uwagę że to najczęściej wystarcza (a jesli nie to zbiornik nagrzewa sie drugi raz -wszystko w taniej taryfie czyli ) . Srednio wychodzi 30-50 zł na miesiąc . Ty chcesz “wywalić” 9 tyś zł w coś co zwróci ci się po 15 latach ? i pytasz czy sie opłaca ?

Jak się siądzie i dobrze pomyśli – to się da to zrobić naprawdę dobrze.
Planuję 180m2 solara cieczowo-powietrznego i magazyn około 6-8 ton wody.
Co do tego czy zbiornik nie za duży – to tylko kwestia odpowiedniego połączenia posiadanych baniaków.
Można grzać i 6 ton jednym m2.
Będzie trwało, ale zawsze można mieć tyle, ile potrzeba a reszta – na skład (do tych 6 ton).
Opłaca czy nie opłaca…
Materiały na solara są tanie.
Jak się go “tymi ręcami” robi to się opłaca.
Jak się za Chininę z montażem płaci – to nie.

nie znam sie na kolektorach  wymiana zapadniętych kanałów kanalizacyjnych  ale chyba nie jest prawdą to co piszesz o kosztach ogrzania pradem

z mojego experymentu wynika ze ogrzanie kazdego litra wody o kazde 10st celc. to okolo 0,6 grosza (przy koszcie 1kwh okolo 50gr)
zakladajac ze masz 100L wody miejskiej 10 st C i podgrzewasz ja do np. 60 st C to podgrzewasz ja o 50 stopni (5*10 st) czyli 0,6 * 5 * 100 = 300groszy czyli 3zł
jesli wiec mowisz ze Ciebie kosztuje to 1 zl to oznacza ze podgrzewasz ja z 10 do zaledwie okolo 27 stopni C ( 0,6 * 1,6 * 100L = 1 zł)
Zaraz oczywiscie pojawią sie osoby krzyczące że to niemożliwe , że im sie zwrocilo po 3 latach itp, itd ze ekologia ze to nie o to chodzi ze maja wodę “za darmo” zapominając ze przecież wydali kupę kasy na to “za darmo”……..
.Moje zdanie jest taki – Nie wydawaj tych pieniedzy bo będa to pieniądze wyrzucone w błoto . Nie ten kraj , nie ten klimat , nie ta cena zestawu .

sposób

wybrałem wcale nie najtańszą oczyszczalnię, razem z montażem i uzgodnieniami. jestem zadowolony z działania. Sprawdziłem, każdego wykonawcę, który był u mnie. Część z nich to po prostu zwykli naciągacze. Informowali na przykład o tym ze zrobią, ale najlepiej bez faktury i połowę materiałów musiałbym dostarczyć sobie sam. O gwarancji od takich ludzi nie ma nawet co marzyć. I warto sprawdzić referencje. Polecam każdemu taki sposób wyboru wykonawcy.Bez wnikania w szczegóły powiem, że się nie opłaca. Jak dobrze pójdzie przez pół roku będziesz taniej http://klimatyzator.eu  (ale nie za darmo) podgrzewać wodę. Ile przy gazie wydasz na to? Kilkaset złotych, a chcesz w tym celu zamrozić 9000zł. Jeśli do tego masz spłacać powiększony o wartość kolektorów kredyt to odpowiedź powinna być jasna.

Mam dwa panele, posadowione na stelażu na gruncie w kierunku płd. (centrum kraju).

Ja tez troche ochlonelem, i mimo, ze bede mial ogrzewanie elektryczne to raczej rezygnuje ze solara na rzecz dobrego zbiornika CWU (prad 2 taryfowy).

To samo dotyczy GWC, prawdopodobnie zrezygnuje na rzecz lekko przewymiarowanego, dobrze “zalozonego” Bartosza….

Prawdopodobnie do obecnego zbiornika możesz podłączyć kolektor próżniowo-rurowy o powierzchni czynnej 3,5m^2 (optymalny na 2 – 3 osób), można to zrobić za pomocą AquaSystemu.
Co do kominka z PW to również dałoby się pewnie podpiąć do tego jednego zbiornika c.w.u.
3 źródła ciepła korzystałyby z jednej wężownicy w obecnym zbiorniku.

W zeszłym roku grzałem wodę tylko kolektorami od 30 III do końca września bez potrzeby załączania pieca. Zasobnik 300l (na 4 osoby) zagrzanej wody do około 70 stC w zupełności wystarczał na 2 doby w przypadku gorszej pogody.
Przy niewielkim zachmurzeniu kolektor pracuje, zresztą do kapieli 40 stC to juz parzy. Polecam, a czy inwestycja się zwróci czy nie to nie kalkulowałem.
Wygoda uzytkowania wzięła górę tym bardziej,że piec CO na ECo groszek

Odrzucajmy partaczy w przedbiegach, i nie marnujmy własnego czasu.  Zawsze należy sprawdzić zanim się kupi ale nie w ten sposób.Zanim kupiliśmy oczyszczalnię, też spotkaliśmy się z kilkoma przedstawicielami firm zajmujących się montażem oczyszczalni.Spotkania odbyły się na naszej działce, żeby zobaczyli i doradzili pod względem warunków gruntowych .Zdecydowaliśmy się na  bo przedstawili nam najkorzystniejsze warunki pod względem eksploatacji tzn.oczysczalnia jest praktycznie -bezobsługowa , koszt – bakterii i prądu ok.250zł. – rocznie

kapitalizm

1. Marks, gdyby zmartwychwstał, powinien się zdziwić, że wbrew jego zapowiedziom kapitalizm nie upadł, ma się dobrze i obejmuje coraz nowe obszary. Powinien był to zauważyć już za swojego życia, ale wtedy musiałby się przyznać do błędu, a tego ludzie, a w szczególności intelektualiści, nie lubią.
2. Woś usilnie udaje, że nie wie, że kapitalizm się obecnie nie ogranicza do krajów bogatego zachodu. Bogaty zachód stanowi obecnie 11 % ludzkości, pozostałe 89 % mieszka gdzie indziej i w ciągu ostatnich 40 lat te 89 % radykalnie zyskało i zostało wyciągnięte ze skrajnej biedy za sprawą ekspansji kapitalizmu. Jest to największy sukces gospodarczy w historii ludzkości. O kapitalizmie możemy mówić w zasadzie tylko w bardziej rozwiniętych państwa świata. Poza tym, to z biedy wyciągnięto ostatnio ludzi tylko w Chinach, gdzie rządzą, jak by nie było, komuniści. Wszędzie indziej obszar biedy się powiększa, a pamiętajmy, że powiększa się on dziś także na Zachodzie, jako że po upadku ZSRR kapitaliści uznali, że nie muszą się oni dłużej obawiać „demoralizującego” przykładu płynącego ze Wschodu, n.p. braku na tymże Wschodzie bezrobocia czy też nędzy. Poza tym, za Roosevelta, to ludzie przymierali początkowo głodem także i w USA.  Jego interesuje prowadzenie publicystycznej batalii przeciw intelektualistom nie udającym niedoinformowania, w przeciwieństwie do Wosia. Jaka jest jednak kondycja moralna Wosia, jeśli ma 89 % ludzkości gdzieś? Chyba nie najlepsza, coś mnie się tak zdaje. Woś by chciał, żeby ludzie w Afryce, Azji i Ameryce Południowej oraz Europy Wschodniej przymierali głodem, bo tak było za Roosevelta. A Roosevelt był fajny, nie?
3. Robotnicy w świecie bogatego zachodu należą do 11 % najbogatszych ludzi na planecie i nie ma powodu, żeby stawali się jeszcze bardziej kuriozalnie bogaci. Wzrost produktywności amerykańskiej gospodarki nie wynika z pracy tamtejszych robotników, tylko z ekspansji kapitalizmu na inne kontynenty i zarządzania przez amerykańskie korporacje światową gospodarką, słusznie zatem zyski płyną do inwestorów, którzy te zyski inwestują w podnoszenie poziomu życia biedniejszej 89 % ludzkości. Gdybyśmy ten ciąg przerwali i odebrali pieniądze inwestorom, poziom życia w krajach ubogich podnosiłby się o wiele wolniej. Ale co to Wosia obchodzi? Jaka jest jego kondycja moralna już ustaliliśmy. Amerykański robotnik może również podnieść swoje zyski, wystarczy, że swoich zarobków nie skonsumuje w całości i przeznaczy na inwestycje.
4. Wymyślenie nowego słowa jak np. ‘finansjalizacja’ nie jest jeszcze wyjaśnieniem. Koncentracja usług finansowych w miejscach najbogatszych nie jest ani złe, ani zaskakujące, ani nowe. Tak samo było w średniowieczu i starożytności, że w najbogatszych miastach powstawały ośrodki finansowe. Patologią jest jedynie dotowanie sektora finansowego przez państwo kosztem reszty społeczeństwa za pomocą lewicowej polityki monetarnej powiększania podaży pieniądza przez bank centralny w celu pobudzenia popytu. Tak się składa, że Woś jest entuzjastycznym zwolennikiem tej patologicznej polityki wspierania banków, prowadzącej do kryzysów finansowych, przypisywanych przez Wosia oczywiście kapitalizmowi, a nie swoim pomysłom.
5. Jeżeli ludzie nie chcą kupować 3 razy więcej samochodów, które rzekomo fabryki mogą wyprodukować (chyba Woś trochę przesadził), to nie świadczy o braku popytu, tylko o błędnej inwestycji w niepotrzebne fabryki samochodów. Ludzie nie są tak głupi, żeby kupować niepotrzebne samochody i mają rację. Wyprodukowanie tych wypompowywanie wody niepotrzebnych samochodów kosztuje nie tylko wybudowanie fabryki, ale także zatrudnienie kolejnych zasobów na produkcję, a te zasoby są bardziej potrzebne gdzie indziej, jeśli produkcja dodatkowych samochodów się nie opłaca. Słusznie niepotrzebne fabryki są zamykane. Skąd się jednak te niepotrzebne inwestycje w fabryki samochodów oraz domów mieszkalnych i innych budynków biorą? Ano z lewicowej polityki monetarnej taniego kredytu dla pobudzania popytu. Ta kuriozalna polityka szkodzi gospodarce od kilkudziesięciu lat i ciągle jest prowadzona, ze zmiennym natężeniem. Dodatkowy pieniądz wpompowany w banki przez państwo zaniża odsetki od kredytów na pewien czas, wprowadza ludzi w błąd, że będzie ich stać na zakup domów i samochodów, następnie stopy procentowe rosną wracając do normalnego poziomu i robi się kryzys, wtedy bank centralny uruchamia kolejny cykl taniego pieniądza prowadząc do kolejnego jeszcze większego kryzysu itd.
6. Wiem, że dla lewicowego intelektualisty będzie to szokiem, ale gospodarka nie służy do ‘dmuchania PKB’, ale do zaspokajania ludzkich potrzeb, które oni sami najlepiej znają. Nie potrzebują interwencji państwa, żeby nimi pokierowało. Polityka ‘dmuchania PKB’, której się Woś domaga, nie przynosi ludziom ani szczęścia, ani dobrobytu, ani nawet wzrostu PKB na dłużej niż kilka lat po których następuje kryzys finansowy zjadający cały wzrost. Im dłużej państwo dmucha PKB tym mniejszy ma to skutek i tym szybciej prowadzi do kryzysu.Marks wieszczył upadek kapitalizmu, ale tak w taki sam sposób, jak przed im upadło niewolnictwo czy też feudalizm, czyli w sposób naturalny, po wyczerpaniu się jego możliwości rozwojowych. Poza tym, to współczesny kapitalizm mało przypomina ten z czasów Marksa, także i dlatego, że zapoczątkował on nowoczesny ruch pracowniczy, który łagodząc ekscesy kapitalizmu, przedłużył jego istnienie, a raczej agonię.
7. Jeśli firmy rzekomo nie inwestują, bo nie ma wzrostu PKB (tak jest na bardzo krótką metę), to należy ułatwić wypłatę dywidend poprzez likwidację podatku PIT od dywidendy. W to miejsce można podnieść np. stawkę CIT, żeby uzupełnić dochody państwa. Akcjonariusze dostaną pieniądze i coś z nimi zrobią, zainwestują albo skonsumują. Mogą też zaczekać na spadek cen, jeśli uważają, że to będzie opłacalne i nic w tym złego. W XIX wieku ceny spadały przez kilkadziesiąt lat (od wojen napoleońskich do 1896 roku, potem był mikroskopijny wzrost cen do 1914 roku) i żadna katastrofa gospodarcza nie nastąpiła. Spadek cen przy stałej podaży pieniądza jest korzystny dla konsumentów, a przedsiębiorstwa się do tego same dostosowują, bo nie mają innego wyjścia.
8. Przypominam też, że rozwój kapitalizmu w XIX wieku był również eksportem kapitału z centrum w Londynie, na tak zapyziałe zadupia, jak USA, gdzie w wiele miejsc trudniej było dotrzeć niż dzisiaj do Bangladeszu. Może Woś powinien się domagać odwrócenia tego procesu i powrotu do XVIII wiecznej biedy w USA (i generalnie wszędzie), skoro kapitalizm jest zły?

ustrój

Przykładem klasycznym niewyobrażalnego kryzysu „kapitalizmu kapitałowego” jest zakup Monsanto przez firmę Bayer. Kilkadziesiąt lat temu byłaby możliwa tylko odwrotna transakcja. W latach 50-tych XX wieku to Monsanto by mogło kupić Bayer. W latach 50-tych XX wieku nikt nie przewidywał sukcesu ekonomicznego komunistycznych Chin.
W XXI wieku powstają kolejne kolosy zjadające własne ogony sukcesu technologicznego drugiej połowy XX wieku. Nadmiar wirtualnego kapitału tworzy problemy polityczne niemożliwe do rozwiązania bez wojen, których efekty są nieprzewidywalne. Tych przyszłych zmian nie da się przewidzieć, opisać i im zapobiegać, ponieważ lobbyści wielkiego kapitału tworzą prawo dla wielkiego kapitału i zupełnie nie interesuje ich końcowy, nieprzewidywalny efekt ich działań.
Kapitał nie ma ojczyzny i to jest jego największą wadą.

1. To nie jest zupełnie tak, że kapitał nie ma ojczyzny, jako że kapitaliści jednak mają swoje ojczyzny i stąd możliwe są walki pomiędzy kapitałem n.p. niemieckim a amerykańskim, francuskim a angielski czy też rosyjskim a chińskim.
2. Kapitalizm zaś odejdzie do lamusa historii, podobnie jak dawniej odeszło niewolnictwo i feudalizm, ponieważ kapitalizm jest systemem, w którym interesy pojedynczych kapitalistów są sprzeczne z interesami kapitalistów jako klasy społecznej, a więc to, co wydaje się być dobre dla pojedynczego kapitalisty (na przykład wysokie bezrobocie i niskie płace) jest niekorzystne dla kapitalistów jako klasy społecznej, jako że wysokie bezrobocie i związane z nim niskie płace ograniczają popyt a tym samym ograniczają też i zyski kapitalistów i prowadzą do kolejnych kryzysów nadprodukcji, a tym samym do bankructwa wielu kapitalistów. Dotychczas interwencjonizm państwowy umożliwiał kapitalistom na wyjście z kolejnych kryzysów, ale to jest przecież tylko rozwiązanie tymczasowe i prowizoryczne, jako że interwencjonizm nie usuwa przecież przyczyn kryzysów kapitalizmu, a tylko łagodzi ich objawy.

1. Sektor finansowy jest sektorem wirtualnym a więc jego zyski są też tylko wirtualne. Sektor ten bowiem niczego realnego nie produkuje, ale zużywa on w swej na ogół szkodliwej społecznie działalności całkiem realne zasoby, a więc  pokój zagadek Warszawa zysk generowany przez ten sektor powinien być ODEJMOWANY od PKB i wtedy dopiero przekonalibyśmy się, jakie są realne wielkości poszczególnych gospodarek świata. Pewne jest, że PKB takich państw jak na przykład USA czy UK zmalał by dramatycznie, a dominacja gospodarcza Chin znacznie by się wtedy umocniła, także w statystykach PKB.
2. O oddzieleniu się własności kapitału od zarządzania nim pisał już w latach 1960, profesor John Kenneth Galbraith, jeden z najwybitniejszych ekonomistów XX i XXI wieku, który określił współczesny amerykański i generalnie światowy kapitalizm jako gospodarkę opartą o “niewinne oszustwa” w swym ostatnim dziele p.t. „The Economics of Innocent Fraud” („Ekonomia niewinnego oszustwa”). Polecam też jego inne dzieła takie jak n.p. „American Capitalism”, „The Affluent Society”, „The New Industrial State”, „Economics and the Public Purpose”, „The Nature of Mass Poverty”, „The Anatomy of Power” (niektóre z nich dostępne są także i po polsku).
3. Oczywiste jest też, że w kapitalizmie płace relane ludzi pracy maleją, tyle że nie absolutnie, a ‚tylko’ w stosunku do zysków firm. Inaczej mówiąc, udział ‚v’ (płac) w wartości wytworzonego towaru maleje a udział ‚m’ (zysku) rośnie, co jest głównym powodem praktycznie dziś już permanentnego kryzysu nadprodukcji, w którym światowy kapitalizm pogrążony jest praktycznie permanentnie od lat 1970., czyli od tzw. kryzysu energetycznego, który, by the way, rozłożył niejako „przy okazji” gospodarkę PRLu, mocno wówczas zadłużoną na Zachodzie, a co przyniosło także znane nam dobrze polskie wydarzenia z początku lat 1980., czyli „solidarnościowy karnawał” strajków. który dobił ówczesną gospodarkę PRLu a tym samym, zapoczątkował on serię wydarzeń, których uwieńczeniem była nieudana gorbaczowska pierestrojka i spowodowany nią upadek ZSRR i władzy bolszewików w Europie Wschodniej.
4.kapitalizm odejdzie do lamusa historii, podobnie jak dawniej odeszło niewolnictwo i feudalizm, ponieważ kapitalizm jest systemem, w którym interesy pojedynczych kapitalistów są sprzeczne z interesami kapitalistów jako klasy społecznej, a więc to, co wydaje się być dobre dla pojedynczego kapitalisty (na przykład wysokie bezrobocie i niskie płace) jest niekorzystne dla kapitalistów jako klasy społecznej, jako że wysokie bezrobocie i związane z nim niskie płace ograniczają popyt a tym samym ograniczają też i zyski kapitalistów i prowadzą do kolejnych kryzysów nadprodukcji, a tym samym do bankructwa wielu kapitalistów. Dotychczas interwencjonizm państwowy umożliwiał kapitalistom na wyjście z kolejnych kryzysów, ale to jest przecież tylko rozwiązanie tymczasowe i prowizoryczne, jako że interwencjonizm nie usuwa przecież przyczyn kryzysów kapitalizmu, a tylko łagodzi ich objawy.

koncepcja

Zapotrzebowanie domu na energię (w tym ciepło) to jedno, a źródło tej energii to drugie.
Dlaczego nie rozpatrywać dobrze ocieplonego domu w wersji z ogrzewaniem elektrycznym (w tym wypadku koszt 4400 zł jest jak najbardziej realny) w porównaniu z innym ogrzewaniem, np PCi.

Przy zastosowaniu pompy ciepła opłacalność stosowania bardzo dobrego escape room ocieplenia jest pod znakiem zapytania, a nie odwrotnie, co nie znaczy, że nie ma alternatyw w stosunku do pomp ciepła.

Rozwiń temat z substancjami kontrolowanymi. Czy lodówki też będą pod te przepisy podlegały ?

Zapotrzebowanie domu na energię (w tym ciepło) to jedno, a źródło tej energii to drugie.
Dlaczego nie rozpatrywać dobrze ocieplonego domu w wersji z ogrzewaniem elektrycznym (w tym wypadku koszt 4400 zł jest jak najbardziej realny) w porównaniu z innym ogrzewaniem, np PCi.
quote]

Jedno bez drugiego chyba nie ma sensu? Czy ktokolwiek kosztownie ocieplałby domy gdyby miał pod dostatkiem bardzo taniej lub darmowej energii?

To są w sumie dość proste kalkulacje z kategorii koszty inwestycji + koszty eksploatacji, tylko trzeba umieć wziąć pod uwagę WSZYSTKIE pozycje, w tym również oszacować wartość takich elementów jak komfort.

Koncepcja domów pasywnych też może się okazać przemijającą modą. Grube ściany upodobniają dom do bunkra. Zachowanie optymalnych proporcji pomiędzy powierzchnią przegród zewn a kubaturą wymusza dom piętrowy, czyli latanie po schodach gwarantowane. Konieczność wykorzystania światła słonecznego wpadającego escape room Warszawa  przez okna wymusza niekoniecznie optymalny układ pomieszczeń w stosunku do układu posiadanej działki. Do tego jakiś system zasłaniania / odsłaniania gdy słońce daje nam po oczach przez południowe okna. Ścisła dyscyplina w kwestii otwierania/zamykania okien i drzwi. Skazanie na wentylację mechaniczną, która tak zupełnie bezszmerowa to chyba nie jest ani bezkosztowa w eksploatacji też nie.
Oczywiście nalezy wziąć pod uwagę koszty eksploatacji. Jednak dla takiej ilości energii escape room Warszawa, o które pisze (z czego tylko część jest związana z ogrzewaniem i przygotowaniem ciepłej wody), instalacja pompy ciepła w większości przypadków nie będzie opłacalna.
Być może opłacałaby się w tej sytuacji PCi typu powietrze – woda lub powietrze – powietrze (klimatyzator z funkcją grzania), która jest tańsza pod względem inwestycyjnym.

eksploatacja

2000 zł to przy obecnych cenach niewiele ponad 4000 kWh a za chwilę będzie jeszcze mniej. Zużycie tylko tyle rocznie łącznie na wszytkie odbiorniki, oświetlenie, gotowanie, cwu i co wymaga zarówno dużych inwestycji, porównywalnych z kosztem PC jak i mocno niestandardowego trybu życia mieszkańców. Przypominam, że oszczędzanie energii nie jest sposobem na życie tylko koniecznością życiową, przynajmniej dla mnie. Jak ktoś ma inaczej to przepraszam, ale proszę mi nie narzucać takiego podejścia.

Gdy ktoś tak pisze że PC jest nieopłacalna i że jego rozwiązanie kosztowało 4400 zł i już to się troszkę wzbudzam. No chyba że koszty ocieplenia, reku z GWC, okiennic i/lub okien o niskim U i paru innych rzeczy sfinansował dobry wujek i nie wchodzą do bilansu

W domach izolowanych, poza grzejne źródła to już 80% zapotrzebowania , a niedługo jeden komputer czy jeden tv to zdecydowanie za mało. W domach zużywających 30kWh/m2 na wszystkie media cyrkulacja ciepła jest nieopłacalna. dlatego pc i solary to inwestycja do obiektów zabytkowych.
Inna rzecz, że u nas się domów nie izoluje . Przecież 120 m2 dom zużywający rocznie 1000m3 gazu nie jest ewenementem napisałbym, że to normalka. A są domy zużywające więcej! Jeden metr bieżący fundamentu przy ociepleniu od zewnątrz to minimum 400kWh w sezonie. Ten fakt czyni pompę ciepła opłacalną. Dlatego też każdy kto poleca pompy ciepła tak walczy o to by domów nie izolować!
Co do przeglądów, to proszę się zapoznać z nowymi (niedługo wejdą) przepisami o substancjach kontrolowanych.

W praktyce rozwiązanie typu ogrzewanie elektryczne plus bardzo dobre ocieplenie plus odzysk ciepła i ew. kominek jest jednym z głównych alternatyw, ale ma swoją długą listę wad i nie można moim zdaniem przesądzić że jest lepsze od PC czy np. GZ. Nie wydaje mi się aby w tej chwili istniało kompleksowe rozwiązanie co+cwu wyraźnie lepsze niż inne, dlatego jednozdaniowa totalna krytyka czegokolwiek jest dla mnie nieakceptowalna.

Pisanie że PC wymaga corocznych płatnych przeglądów, że tańsze modele się bardziej psują i że opłacalność zależy od zapotrzebowania energetycznego i musi być min 120kWh/m2 jest laniem wody bez pokrycia.